Tołpa Specialist, Płyn micelarny "Oczyszczona Skóra" - betainowy przyjemniaczek



Któż z Was nie słyszał o marce Tołpa? Spotykam się z nią od początku mojej pielęgnacyjnej przygody, jednak z jej testowaniem jakoś nie było mi po drodze. Dopiero ostatnio wypróbowałam ich krem-maskę do twarzy na noc "Odnowiona Skóra", która, jak możecie przeczytać w recenzji, nie powaliła mnie na kolana. Nie powstrzymało mnie to jednak przed kolejnymi testami - tym razem na tapecie znalazł się płyn micelarny Tołpa Specialist "Oczyszczona Skóra".


Plastikowa, przeźroczysta buteleczka z trwałymi, aptecznie wyglądającymi etykietami byłaby naprawdę świetnym rozwiązaniem dla produktu tego typu, gdyby nie... zamknięcie. Wierzcie lub nie, ale już przy pierwszym otwarciu prawie urwałam wieczko xD. Później już się pilnowałam, ale erozja nadal postępuje -.-. Warto byłoby to dopracować.


200ml płynu kosztuje od 10 (Rossmann) do 18zł (sklep firmowy :O), a jego dostępność jest bardzo dobra. 

Skład:

Aqua, Betaine, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Propylene Glycol, Peat Extract, Buddleja Davidii Meristem Cell Culture, Glycerin, Polysorbate 20, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Citric Acid, Sodium Citrate, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid.

Ten skład pewnie od razu kojarzy się Wam z kultowym, niebieskim płynem micelarnym Be Beauty z Biedronki. Nic dziwnego - wszak obie marki (Tołpa i Be Beauty) produkowane są przez jedną firmę - TORF Company ;). Producent na etykiecie chwali się 3% zawartością betainy (humektant-nawilżacz), która pojawia się w składzie już na drugim miejscu - tuż po wodzie. Wielu z Was pomyśli teraz, że skład jest słaby, skoro już drugiego komponentu w INCI jest ledwie 3%, więc wszystkiego innego nawet ciężko będzie szukać ;). Musimy być jednak świadomi, że w płynach micelarnych i tonikach woda stanowi ponad 90% gotowego produktu i nie da się tego przeskoczyć ;).

Łagodne substancje powierzchniowo czynne wzbogacone zostały glikolem propylenowym (humektant-nawilżacz), ekstraktem z torfu, komórkami macierzystymi z motylego krzewu i gliceryną (humektant-nawilżacz). Szkoda, że producent nie ustrzegł się dodatku popularnego wypełniacza, jakim jest chlorek sodu. Całości dopełniają konserwanty (w niewielkiej ilości - produkt po otwarciu należy zużyć w ciągu 3 miesięcy), kompozycja zapachowa i regulatory pH. 

Poza wspomnianą malutką wpadką z solą kuchenną nie ma się w zasadzie do czego przyczepić, aczkolwiek wrażliwcom polecam próbę uczuleniową i dużą ostrożność w okolicach oczu ;).

Produkt pachnie delikatnie, nieco męsko, jednak tuż po aplikacji zapach jest niewyczuwalny na skórze. Po wstrząśnięciu pieni się szatańsko, jednak bąbelki szybko znikają.

Stosuję go głównie standardowo - rano i wieczorem po umyciu twarzy żelem przecieram nim skórę. Zdarzało mi się również usuwać nim mocniejszy makijaż - radzi sobie z tym świetnie ;). Moje patrzałki nie odczuły w żaden sposób chlorku sodu w składzie - żadnego zaczerwienienia czy szczypania nie zanotowałam ;). Odświeża, oczyszcza i tonizuje bez pozostawiania śliskiej warstwy. Nie pogarsza (ani też nie poprawia) stanu skóry skłonnej do zanieczyszczenia i zaskórników.

Z pełnym przekonaniem daję mu plusa. A jakie są Wasze doświadczenia z Tołpą? ;)


14 komentarzy:

  1. Ja lubię ich kosmetyki, szczególnie do ciała. Ten płyn mam w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę więc czekać na Twoją opinię ;)

      Usuń
  2. ja jestem dziwna i micel z biedry mi służy, a ten z tołpy mnie podrażnia ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie różowa wersja podrażniała na bogato xD

      Usuń
  3. Też lubię Tołpę - o dziwo ich krem dla cery naczynkowej cudownie działa na moją tłustą. Na ten płyn micelarny też bym się skusiła, gdybym szukała płynu miceralnego - ale wolę zmywać makijaż łagodnym szamponem. W dodatku taki duży różany płyn Eveline, który kupiła nam moja siostra, z utęsknieniem czeka na zużycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że znalazłaś to, co Ci służy ;)

      Usuń
  4. Ja jeszcze nic z tej firmy nie miałam.Muszę coś zakupić i zobaczyć jak u mnie będzie się sprawdzał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że i Tobie nieco z nią nie po drodze ;)

      Usuń
  5. Ze względu na Sodium Chloride raczej nie wybrałabym tej wody, ponieważ moja skóra źle reaguje na sól, aczkolwiek niektóre produkty Tołpy bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyglądają objawy tej nietolerancji? ;)

      Usuń
  6. Różnica w cenie jest bardzo duża :) jednak lepiej zaglądać do rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, chociaż bywa i tak, że w Rossmannie jest najdrożej ;)

      Usuń
  7. U mnie z Tołpą bywało różnie :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie